Łagodne krainy – Szwajcaria cz. 8

szwajcaria-8Na północ w kierunku jeziora bodeńskiego u stóp łańcucha Alp gór Elnerskich oczom ukazuje się łagodnie pofałdowana kraina porośnięta łąkami i lasami. To Apencel i Hernodel – najmniejszy kanton Szwajcarii. W tej typowo rolniczej krainie popularne jest powiedzenie: „Mój tata jest Apenclerem, zjada ser razem z talerzem”. Można je odnieść do łakomstwa jej mieszkańców ale równie dobrze może być reklamą przysmaków z tutejszego mleka. Główną aleje stołecznego apencel zdobią kolorowe fasady, każdy dom pomalowany w unikatowy kolor. Na miejskim placu tak jak setki lat temu odbywają się referenda i narady pod gołym niebem. Tak właśnie wygląda samorząd w szwajcarskim wydaniu, kobiety mają tu prawo głosu dopiero od 1990 roku.

poszewki na poduszki

Miejscową tradycją jest Klauzen Lauf, procesja przypominająca jasełki. Kolekcję osobliwych przebrań zgromadzono w muzeum w Urnesz. Dzwonki i nakrycia głowy ważą po kilka kilogramów, nic więc dziwnego, ż tradycyjny, coroczny ceremoniał przeganiania złych duchów to domena mężczyzn. Kobietom pozostają robótki ręczne czyli szycie i ozdabianie masek, fantazyjnych kostiumów. Gospoda zaprasza na wspólną zabawę przy muzyce itaccy i suto zastawionym stole. Z wioski Murg w kantonie Sankt galen turyści mogą ruszyć w rejs po jeziorze Walen. Ma wydłużony wąski kształt, jest głęboki i bardzo zimny.

poszewki na poduszki