W porównaniu z oceanem pozornie prawdziwa to idylla, latem nawet przy najspokojniejszym powietrzu huczy, grzmi, rozbijając fale swych zielonawych wód o brzegi lądu. W ciągłym odpływie i przypływie, którego prawie niema na Środziemnym morzu, płynie szerokimi bałwanami, pieni się, odkrywając dwa razy na dobę przybrzeżne łono swych wód. A niech wiatr podmie i wzburzy jego […]

Czytaj więcej

Na statku, jak zwykle, rozchodzi się skombinowana woń morza i kuchni okrętowej, a towarzystwo jest nieliczne, gdyż o tej porze ruch osobowy w odwrotnym tylko kierunku jest znaczny. Wszystko, co ma ferie i środki, jedzie z Algierii na lato do Paryża lub przynajmniej Francji, żeby wśród swojskiego powietrza i rodzinnego kółka odpocząć. Tern lepiej dla […]

Czytaj więcej

Możemy zobaczyć, o ile postąpiła budowa wspanialej katedry w bizantyńskim stylu, zwiedzić palais de Longchamps, który kryje w swoim muzeum sztuki ów przepyszny obraz „Judyty” ostatnie dzieło młodego, a tak wcześnie podczas oblężenia Paryża poległego Regnaulta, a jeżeli czas starczy, zajść jeszcze do sąsiedniego zoologicznego ogrodu. Łatwa to sposobność zobaczenia: lwa, pantery, hieny, szakala, scrwala […]

Czytaj więcej

Śródziemnego morza, od Egiptu do Maroka, stad, znów wąskim pasem na Pirenejskim półwyspie i we Francji. Można bez przesady powiedzieć, że cały ten świat południowego nieba wszędzie charakteryzuje się dziś najwybitniej oliwnikiem, chociaż drzewo to niewątpliwie ma swoją ojczyznę w Małej Azji, gdzie rośnie dziko, od Syrii ku Beludżystanowi. Ale rozeszło się stamtąd z początkami […]

Czytaj więcej

Od Valence płynie Rodan bardzo szeroką doliną, która powoli zaczyna się zwężać; koło Viviers, którą zdała widać na prawym brzegu rzeki górującą, starą swoją katedrą, jest już ciasna, wreszcie zamienia się w wąwóz. Wąwóz szczupły, tylko pracą rąk ludzkich stworzono w nim drogę żwirówki i żelaznej kolei, a ledwo się go minie, jest się już […]

Czytaj więcej

Cień czarny i półcień nawet odcinają się jakby dokładnie wykrojone. Wszystko rysuje się w naszym oku. I rysunek ten tak jest wyrazisty, tak przede wszystkim uderza, że barwy, choć z pewnością jaskrawsze niż na północy, zdają się wobec niego milknąć a oblane gorącym promieniem słońca, stapiają się nie ledwie w jeden ton główny, wybitny, ton […]

Czytaj więcej

Nasz krajobraz jest wprawdzie przede wszystkim barwny, ale nie jaskrawy świetnością barw swoich przedmiotów, tylko brakiem między niemi ścisłych, jasnych, wyrazistych granic. Nie rysuje się, ale maluje się, można by powiedzieć, w naszym oku, maluje wśród jawnej atmosfery, która go tumanem swego powietrza zewsząd osłania. Jego urok leży w grze tonów światła. Trzeba tylko spocząć […]

Czytaj więcej

Trudno o większe przeciwieństwa, jak w krajobrazach północnej albo środkowej Europy, a jej południa, choć różnica ich polega w gruncie rzeczy tylko na odmiennych warunkach klimatycznych. U nas cztery pory roku, mierzone ciepłem i zimnem, wszystkie ze śniegiem lub deszczem, ale spadającym obficie i przeważnie wśród lata. Tam właściwie dwie tylko pory roku; letnia susza […]

Czytaj więcej

Przed kilku laty, na powszechnej wystawie Sztuk pięknych w Wiedniu, miała Dania osobną, niewielką, ale przecież dobrze zapełnioną salkę. Parę obrazów historycznych, trochę scen rodzajowych, zresztą krajobrazy, w przeważnej części nadmorskie, stanowiły tę zaimprowizowaną galerie. Wśród wszystkich jeden tylko obraz uderzał świetnością kolorytu, raził nieledwo oko i więził mimo woli wzrok, jakby dzieło Matejki zawieszone […]

Czytaj więcej

2. Linie autobusowe. a. Kielce – Górno – Łagów – Opałów – Ostrowiec.  W Górnie można wysiąść, by dojść pieszo do Św. Katarzyny.  Z Łagowa a jeszcze lepiej z Lechowi pod Łagowem można dojść do Słupi Nowej. b. Kielce—Suchedniów—Bodzentyn.  Z Bodzentyna 8 kim. na południe traktem do Św. Katarzyny. c. Kielce — Św. Katarzyna przez […]

Czytaj więcej