Przyjazd do Algierii cz. 21

By admin

Styczeń 29, 2017 Wyjazd do Algierii No comments

Zwłoki św. Augustyna, po napadzie Wandalów, przeniesione do Sardynii, po jej zajęciu przez Saracenów, wykupione na wagę złota, przez longobardzkiego Luitpranda, zachowywane odtąd w kościele św, Piotra w Pawii, w przeszło XIV w. znowu spoczęły w Hipponie. Nie dzwonią dziś jednak w jej świątyniach, by nie obrazić Arabów. To się nazywa, że żyjemy w wieku tolerancji, rzeczywiście tolerancji dla wszystkich, tylko nie dla chrześcijan.

Dziś nie tylko Algieria, ale i Tunis, są już francuskimi koloniami; świadczy o tern ten statek z trójkolorową flagą, na którym płyniemy, mający na swym pokładzie kilku Arabów, którzy powracają z Mekki. Po długiej wędrówce lądem i wodą do świętego miejsca, jutro rankiem zobaczą swój El-Dżezer, niegdyś rzymskie Icosium.

Ranek, w którym dojeżdżałem do Algieru, był mglisty. Od lądu dął wiatr zimny, nieledwo przejmujący, ale pożądany, bo szarpał mgłę, która nas otaczała, i rozdzierał chmury powlekające cały nieledwo widnokrąg. Niemałą miał robotę, ale brał się do niej z energią i wprawą; koło godziny 5-tej można było dojrzeć na dalekim horyzoncie jakiś rąbek ciemnawy i wierzyć że to ziemia.