Przyjazd do Algierii cz. 28

By admin

Styczeń 29, 2017 Wyjazd do Algierii No comments

Nowa komenda: »siadaj!« Siadasz. Twój pan nadział na rękę wełnianą rękawicę i jeździ po tobie jak po najuleglejszym wasalu, ścierając ostrożnie naskórek. Następnie oblewa cię gorącą wodą i znika.

Za chwilę znów się zjawia i podaje na czystym talerzu coś gęstego i wpół przezroczystego; wygląda to najzupełniej jak powidła. Skoro usłyszysz rozkaz: »bierz,« sam nie wiesz, co z tym zrobić. Sądzisz, że to są tak powszechnie używane na Wschodzie konfitury Haszyszu, i choć ciekawy jesteś spróbować ich smaku i skutków, miejsce i czas eksperymentu nie wydaje ci się być odpowiednie. Ale rozkaz zostaje powtórzony dobitnie i z wyjaśnieniem: »bierz na rękę i połóż na głowę.« Słuchasz i twoje konfitury są wyborne  bo pienią się znakomicie. Mydło arabskie spływa po calem ciele i zostaje potem spłukane letnią wodą.

Akt pierwszy już skończony. Twój chłopiec poleca ci usiąść na piecu, pokrywa cię wieloma cienkimi wełnianymi, wprawdzie nieraz dziurawymi, ale zawsze śnieżnej białości chustami, wraz z głową, i prowadzi na miejsce na którym się rozbierałeś. Masz tu już przygotowany materac, poduszkę, okrywają cię wełnianą kołdrą i leżysz tak w stanie pełnym błogości, a po pewnym czasie zaczynasz powtórnie transpirować. Tak ci dobrze, że się ani myślisz ruszyć.