Przyjazd do Algierii cz. 7

By admin

Styczeń 29, 2017 Wyjazd do Algierii No comments

Możemy zobaczyć, o ile postąpiła budowa wspanialej katedry w bizantyńskim stylu, zwiedzić palais de Longchamps, który kryje w swoim muzeum sztuki ów przepyszny obraz „Judyty” ostatnie dzieło młodego, a tak wcześnie podczas oblężenia Paryża poległego Regnaulta, a jeżeli czas starczy, zajść jeszcze do sąsiedniego zoologicznego ogrodu. Łatwa to sposobność zobaczenia: lwa, pantery, hieny, szakala, scrwala lub małpy, które należą wprawdzie do algierskiej fauny, ale z którymi niełatwo się tam spotkać.

Co dzień idą statki z Marsylii i do Algieru. W pewne dni odchodzi ich nawet dwa o tej samej godzinie, należących naturalnie do współzawodniczących ze sobą towarzystw. Dowiadujemy się, że za droższą cenę możemy być — zawsze przy spokojnym morzu — we 28, za tańszą w 36 godzin. Kto na morzu nie choruje, ten niech wybiera dłużej idący parowiec. Tamte bowiem przybywają do Algieru w nocy, a ten rankiem. Jest to jedyna sposobność zobaczenia miasta w znacznej odległości przy wschodzie słońca, dla której nawet osoby lekko chorujące powinny się na ten wybór zdecydować. Zresztą „Languedoc” jest tańszy tylko dlatego, że wolniej jadąc mniej spala węgla, bo jest olbrzymi i urządzony z całym nieledwo możliwym komfortem.

To Cię zainteresuje:

– Glazura i terakota Warszawa Ursynów
– hydraulik pruszków