Przyjazd do Algierii cz. 5

By admin

Styczeń 29, 2017 Wyjazd do Algierii No comments

Od Valence płynie Rodan bardzo szeroką doliną, która powoli zaczyna się zwężać; koło Viviers, którą zdała widać na prawym brzegu rzeki górującą, starą swoją katedrą, jest już ciasna, wreszcie zamienia się w wąwóz. Wąwóz szczupły, tylko pracą rąk ludzkich stworzono w nim drogę żwirówki i żelaznej kolei, a ledwo się go minie, jest się już na południu. W południowej już Francji z południową naturą, leży z drugiej strony wąwozu wioska Donzere i otaczające ją wzgórza. Choćby się nie jechało latem, choćby czas był pochmurny, różnicę tej przyrody spostrzeże każdy, nawet mało wykształcony człowiek, aby tylko wyjrzał oknem wagonu. lu bowiem widzi się po raz pierwszy oliwnice, sady złożone z drzew z pokroju nieco do wierzb podobnych, jeszcze podobniejszych do nich szaro-srebrzystym listowiem, a przecież całkiem różnych. Ich pień o gładkiej korze, konary tęgie, pędy gęsto ulistnione liściem krótkim a sztywnym, wyróżniają dostatecznie oliwniki od wierzb północnych, a drzewa te są właśnie najcharakterystyczniejszą rośliną tej przyrody, którą spotykamy we Włoszech i Grecji, koło Konstantynopola i w Syrii, oraz wokół afrykańskiego brzegu.