Przyjazd do Algierii cz. 1

By admin

Styczeń 29, 2017 Wyjazd do Algierii No comments

Przed kilku laty, na powszechnej wystawie Sztuk pięknych w Wiedniu, miała Dania osobną, niewielką, ale przecież dobrze zapełnioną salkę. Parę obrazów historycznych, trochę scen rodzajowych, zresztą krajobrazy, w przeważnej części nadmorskie, stanowiły tę zaimprowizowaną galerie. Wśród wszystkich jeden tylko obraz uderzał świetnością kolorytu, raził nieledwo oko i więził mimo woli wzrok, jakby dzieło Matejki zawieszone w kaplicy, ozdobionej starym freskiem, strawionym już czasem i wilgocią. Obraz był niewielki: na tle pagórka biały domek o jaskrawych białością ścianach, obok parę drzew i jakaś postać niewieścia, to i wszystko; słowem, nic co by treścią mogło szczególnie przyciągać, owszem, było dość płócien i więcej malowniczej przyrody i staranniej wykończonych, a przecież obrazek ten był wpośród nich zjawiskiem. Miał jakiś talizman, który sprawiał, że ktokolwiek wszedł do sali, zwracał się do niego i czytał imię mistrza, który się tak od wszystkich pobratymców wyróżniał. Nazwisko jednak nic nie mówiło, nic nie objaśniało, tylko pod nazwiskiem wielkimi literami wypisana; »Koma« rozwiązywała od razu zagadkę. Malarz był wprawdzie Duńczykiem, ale wykonał obrazek pod włoskiem słońcem i w najprostszym temacie oddał jego koloryt, powietrze i niebo, czarując niemi północnego człowieka.

To Cię zainteresuje:

– materac gryczany
– niepalna płyta osb
– płyta osb niepalna
– płyta osb niepalna sf-b